19 paź 2012

Życie...

W szafie wisi jeszcze ciepła, poplamiona sokiem wiśniowym suknia ślubna w kolorze ecru i z piękną koronką... Czy doczeka kolejnej naszej wspólnej rocznicy?






Wóz, albo przewóz, raz kozie śmierć - pierwszy krok uczyniony....teraz czekamy na efekty....




Wybaczcie, że ostatnio u mnie tak tajemniczo i głównie obrazkowo... Skrobnę coś więcej, jak sobie wszystko poukładam...

9 komentarzy:

  1. 3mam kciuki!
    jak człowiek może się tak zmienić?!
    jesteście tyle czasu razem...

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kciuki za pomyślne zakończenie Twych spraw :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Powodzenia....najważniejsze to wytrwać w swoim postanowieniu...jest tajemniczo...ale pomyśl o sobie..o swoim szczęściu..trzymam kciuki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę realizacji postanowień i nie podawania się :-) Trzymam kciuki za Ciebie :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Życzę optymizmu.U mnie też się wszystko wali.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymam kciuki! oby wszystko się ułożyło po Twojej mysli:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Niełatwa to decyzja. Jeszcze niedawno też przed taką stałam, ale narazie (odpukać) poukładało się wszystko na plus i wierzę, że moja suknia doczeka jeszcze nie jednej rocznicy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam ponownie.
Jak już tu jesteś – zostaw po sobie ślad ;)

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...