1 lip 2013

Wierzę w ludzi

Nie było mnie przez jakiś czas. W zeszłym tygodniu kuzynka wyciągnęła mnie na siłownię. Starałam się nie przeforsować, ale jednak nabawiłam się kontuzji. Jednak nie od razu to odkryłam. Po ćwiczeniach byłam zmęczona, ale zadowolona. Odwiedziłyśmy też saunę, więc dodatkowo się zrelaksowałam. W nocy spałam jak zabita i niczego nie podejrzewałam.

Pasy wibracyjne poprawiają stan zdrowia ludzi cierpiących na otyłość
Źródło
Na drugi dzień strasznie zaczęła boleć mnie prawa noga. Ból był bardzo silny. Udo spuchnięte i twarde. Nie mogłam chodzić i zginać nogi w kolanie. Początkowo myślałam, że to zakwasy, ale z czasem ból nasilał się, a ja nie mogłam nawet dłużej stać, czy siedzieć (stąd moja absencja w blogowym świecie).

Postanowiłam więc odwiedzić lekarza i wyjaśnić sytuację. Dzięki mojej mamie udało się szybko dostać do ortopedy, który przyjął mnie z uśmiechem i profesjonalizmem. Zbadał nogę, ale potrzebne było jeszcze usg. Jednak okazało się, że w przychodni usg będzie możliwe dopiero pod koniec lipca. Gdy lekarz się o tym dowiedział, kazał przyjechać mi do siebie na dyżur do szpitala, ponieważ zaraz miał kończyć pracę w przychodni, a zacząć właśnie w szpitalu.

Pojechałam zatem do Szpitala Miejskiego w Rzeszowie i cierpliwie na niego czekałam. Na szczęście szybko przyjechał. Skierował mnie do pracowni usg. Czekałam jeszcze krótką chwilę na niego. Lekarz wszedł do pracowni, żeby sprawdzić, czy może mnie przyjąć, po czym okazało się, że aparat usg jest zepsuty. Doktor strasznie mnie przepraszał, no bo przecież chciał pomóc, ale to złośliwość rzeczy martwych. No trudno. Przecież to nie jego wina. Ortopeda napisał mi swój prywatny numer telefonu i umówiliśmy się na telefon, wtedy kiedy będzie miał dyżur w szpitalu. Musiałam czekać jeszcze 2 dni. Dobrze, że tylko 2 dni, a nie 3 tygodnie, jak w przychodni....

Ból był niesamowity. Lekarz przekazał mi swoje zalecenia i wróciłam do domu. Podejrzenie było naderwania lub zerwania mięśnia lub ścięgna. Bolało okrutnie. Nie pomagały silne leki przeciwbólowe, ale jakoś musiałam wytrzymać. W umówiony dzień zadzwoniłam do lekarza, a ten zaprosił mnie na badanie. Tym razem już na spokojnie (nikt nie czekał w kolejce, nikt nie przeszkadzał, a co najważniejsze - sprawny aparat usg ;). Mógł poświęcić mi potrzebną uwagę. Pan doktor ponownie przyjął mnie życzliwie i pomógł w nawet najprostszych czynnościach. Na szczęście okazało się, że to tylko stan zapalny.

Gdy stracisz wiarę w ludzi - Idź obejrzeć maraton
Źródło
Niestety dowiedziałam się, że boleć może nawet miesiąc, ale już na szczęście jest odrobinę lepiej, choć wciąż nie chodzę, mogę już jednak siedzieć ;) Jestem bardzo wdzięczna panu doktorowi za takie podejście do pacjenta. Mogłam przecież czekać do końca lipca, a on potraktował mnie jak człowieka. Do kontroli, oczywiście do niego, idę za 2 tygodnie, czyli i tak szybciej, niż jakbym miała pierwotnie pierwszy termin usg w przychodni. Dodam jeszcze, że przyjęta zostałam nie prywatnie, a na NFZ!...Nie trzeba chyba więcej komentarza....

Nie spodziewałam się, że w dzisiejszych czasach są jeszcze tacy lekarze. Dodam, że ten jest młody i chyba jest dopiero na początku swojej drogi, choć już ma spore doświadczenie z pacjentami. Nie spodziewałam się, że są też tacy ludzie, jak mój nowy pracodawca....tak, tak zaczynam nową pracę hurra!!!

Nie mam jeszcze umowy. Byłam na rozmowie z pracodawcą. Ten zadzwonił do mnie i zaprosił na szkolenie. Szkoliła mnie dziewczyna, z którą będę pracować na zmianę. Już wtedy miałam niesprawną nogę. Jednak na pracy mi zależy i nie zgłaszałam nic pracodawcy. Chcę pracować przecież...Koleżanka jednak musiała  dać znać szefowi, ponieważ miał on specjalnie dla mnie przyjechać (a mieszka w innej miejscowości), żeby zrobić remanent.

To nie wiara czyni cuda,
lecz ludzie którzy nie stracili wiary –
Źródło
Ja mimo bólu planowałam przyjść do pracy, jednak nie zdążyłam, bo zadzwonił szef. Nie dzwonił jednak z pretensjami, ale z troską. Pytał co się stało, jak się czuję. Ja odpowiedziałam, że mimo wszystko przyjdę do pracy, ten jednak stwierdził, że szkoda narażać na szwank moje zdrowie i że on razem z tą koleżanką jakoś dadzą radę pociągnąć ten tydzień, a ja mam się kurować. Życzył mi szybkiego powrotu do zdrowia i do nich do pracy. Także zaczynam swoją przygodę z pracą dopiero od przyszłego weekendu. No i cieszę się, że mam szefa człowieka :)

Niektórzy twierdzą, że jestem naiwna, ale ja uważam, że warto wierzyć w ludzi...
PODPIS

43 komentarze:

  1. Wiara w ludzi czyni cuda....czasem się zawiedziemy to fakt...ale nie możemy wszytskich oceniac po pozorach...

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluje zanalezienia pracy :)
    Dobrze ze to wszystko z noga sie tak szybko i sprawnie zakonczylo, bo wiadomo jak z ta sluzba zdroia u nas w kraju jest :)
    Szybkiego powrotu do zdrowia i czekamy na nowe posty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki, żeby z pracą się udało :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurczę wszyscy ćwiczą ;) Zdrówka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja już się naćwiczyłam :P teraz przymusowa przerwa przez miesiąc...

      Usuń
  5. Jednak można trafić na fajnego szefa; mam nadzieję, że szybko wrócisz do zdrowia, a z pracy będziesz zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki szef to skarb! Zdrowia życzę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Warto,chociaz czesto zle na tym wychodzimy :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)ja podchodzę do sprawy z optymizmem ;)

      Usuń
  8. pocztaek i szef juz punktuje - zazdroszcze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żebym tylko ja zapunktowała :P bo jak na razie to falstart...

      Usuń
  9. Też zawsze mówię, że dobrzy ludzie istnieją, kwestią tylko pozostaje , czy na nich trafimy :) Zdrówka życzę, siłownia to nie zarty, nawet aerobic może być szkodliwy jeśli będziemy zbyt szybko chcieli gibko żyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sęk w tym, że ja właśnie uważałam, żeby się nie przeforsować ;)

      Usuń
  10. Uważaj z ćwiczeniami, ja po Chodakowskiej mam problemy z kolanami;/
    no i cieszę się, że masz nową pracę!!!! Trzymam kciuki i za zdrowie i za nowe wyzwanie!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Życzę powodzenia;)
    Oj biedna jesteś... Miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok;)
    Pozdrawiam Cię i szybkiego powrotu do zdrowia;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No i pięknie! Ja dziś też miałam pozytywny dzień dzięki paniom w... urzędzie i koleżance z ex-pracy. Spróbuję jeszcze dziś o tym napisać, ale padam na pysk.

    OdpowiedzUsuń
  13. Biedna Zwyczajna Mamusiu, ale musiałaś wycierpieć :( Gratuluję znalezienia pracy i takiego wspaniałego szefa :) Jak kiedyś ktoś powiedział (Nie pamiętam kiedy i kto) "Jeśli tacy ludzie są wśród nas życie jest ciągle warte życia" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dobrze, że są jeszcze tacy ludzie!! Wracaj do zdrowia, a ja łączę się w bólu z zapaleniem stawu... Tylko ja stopy i niestety chodzić muszę :(

    OdpowiedzUsuń
  15. więc się kuruj a następną razom :) się tak nie forsuj :) sport to nie zawsze zdrowie tylko :)
    to tez kontuzje .....
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ale ja właśnie uważałam, żeby nie przedobrzyć, dlatego tym bardziej się dziwię, że tak się stało ;)

      Usuń
  16. Są jeszcze porządni lekarze i dobrzy ludzie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Gratuluję i cieszę się, że udało Ci się trafić na takich życzliwych ludzi :-) wracaj do zdrowia kochana! :-)

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki ;) mam nadzieję, że mi ta praca wypali ;)

      Usuń
  18. Gratuluję nowej pracy! Mam nadzieję, że kontuzja nie zostawi po sobie śladu. Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na nowy wpis do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! już pędzę :) stęskniłam się ;)

      Usuń
  19. Jeśli nie wierzyć w ludzi, to w co? To przecież oni są nam podporą, nadzieją, pomocą. Wierzyć w ludzi trzeba, bez względu na to, że czasami zawodzą. Sa tylko ludźmi.

    OdpowiedzUsuń
  20. Szkoda ze tak niewielu jest takich wyrozumialych ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne wieści! Zarówno ten lekarz jak i nowy pracodawca :) Jednak coś w tym jest że to co dajemy innym zawsze do nas wraca.

    Gratuluję nowej pracy :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam ponownie.
Jak już tu jesteś – zostaw po sobie ślad ;)

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...