11 sie 2014

Rodzinny spływ kajakowy

To było jakiś miesiąc temu. Płynęliśmy Wisłokiem. Większość z nas po raz pierwszy siedziała w kajaku. Pokonaliśmy prawie 20 kilometrów (nie wiem jakim cudem :)


Spotkaliśmy się na dworcu autobusowym w Rzeszowie. Dojechaliśmy autobusem do Czudca, a tam...



Wszyscy dostaliśmy kapoki, tak na wszelki wypadek. Kajaki już na nas czekały...



Nasi panowie zajęli się przygotowaniem sprzętu :) Gdy wszystko było już przygotowane, podzieliliśmy się tak, aby w każdym kajaku płynęły 2 osoby + dziecko (ewentualnie).



 Ze względu na to, że większość z nas nigdy kajakiem nie płynęła, najpierw wszyscy odbyliśmy szkolenie wstępne.



 Potem wspólna modlitwa i już można było ruszać :)



 Początki były trudne. Myliła się lewa strona z prawą i pływaliśmy od brzegu do brzegu :P



 Jednak, gdy załapaliśmy o co w tym wszystkim chodzi, można już tylko było relaksować się i podziwiać przepiękne okoliczności przyrody...



Ale nie obyło się bez przygód...

 

 Czasem kajak zatrzymywał się - ważne, aby nie dopuścić, żeby stanął w poprzek rzeki, bo wtedy może się woda nalać do środka i możemy się przewrócić. W niektórych miejscach było tak płytko, że trzeba było wysiąść i popchać kajak...



Innym razem nurt był tak silny, że trzeba było uważać, żeby nas nie poniosło w niepożądane przez nas miejsce...




 Gdy przepłynęliśmy przez któryś już z kolei trudniejszy etap i rzeka trochę się uspokoiła, można było troszkę sobie odpocząć :)



 Zebraliśmy się wszyscy i zrobiliśmy gwiazdę :)



Po chwili odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę...




Znów można było podziwiać ciekawe okazy ;)

 
 

 Były i takie atrakcje ;)



...więc wszyscy bardzo się cieszyliśmy, że bezpiecznie dotarliśmy do brzegu :)

Przeżycie było niezapomniane. Na pewno będziemy chcieli to jeszcze powtórzyć... Dziękujemy księdzu Grzegorzowi, moderatorowi naszego kręgu rodzin, za zorganizowanie spływu, no i za zdjęcia, które są świetną pamiątką...
PODPIS

9 komentarzy:

  1. Fajnie. Kilka razy płynęłam kajakiem, ale mi jakoś to nie szło;)

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacja genialnie cudownie też tak chce....

    OdpowiedzUsuń
  3. O rany, ale świetny sposób na wakacje:) Jeszcze nigdy nie byłam na takim spływie. Muszę kiedyś spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały sposób na zacieśnienie rodzinnych więzi :) niezapomniane chwile :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam ponownie.
Jak już tu jesteś – zostaw po sobie ślad ;)

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...