2 wrz 2013

No i stało się...

Długo mnie nie było...miesiąc prawie. Nie planowałam tego, a co się stało? Oj bardzo dużo...

Używaj uśmiechu,  : aby zmienić świat, nie pozwól, aby świat zmienił twój uśmiech...



Fakt, dostałam pracę z czego bardzo się cieszę. Robię coś, co lubię.

Wymarzona praca  : Idealna praca to taka, w której robisz to, co kochasz...


O swojej pracy wspomniałam już TUTAJ (klik). W związku z tym wiedziałam, że troszkę rzadziej będę tu zaglądać, bo pracuję od 10 do 21. Jednak nie codziennie i w te wolne dni blogować mogłam oczywiście. Czas był, chęci były, ale...


Ciężkie czasy : zawsze weryfikują przyjaźnie...


Coś się wydarzyło, coś co nie pozwala mi się skupić, coś co nie nadaje się na bloga i nie będę tu o tym pisać. W każdym razie WRACAM! :)

Prawdziwy przyjaciel : śmieje się, kiedy Ty się śmiejesz, płacze, kiedy Ty płaczesz, a kiedy upadasz pomaga Ci się podnieść...


Co by pozytywnie było, bo to przecież poniedziałek i czas na pogodny wpis ;) pochwalę się Wam, że od dwóch miesięcy chodzę na siłownię :)

Akrobata  :


Pierwsze efekty już są widoczne, co mnie bardzo cieszy ;)

Nie możemy wybrać muzyki, : którą gra nam życie, ale możemy wybrać kroki jakie do niej zatańczymy...


Dziś też jest jeden z ważniejszych dni w naszym życiu. Maksiu po raz pierwszy poszedł do przedszkola :) Od dawna nie mógł się doczekać i w końcu przyszedł ten dzień. Wstaliśmy o 6 rano, poranna toaleta i marsz do przedszkola. Chłopak czuje się tam, jak u siebie. Byliśmy już wcześniej na wizycie adaptacyjnej, którą opisałam TUTAJ (klik). Dlatego dziś nie było problemu. Gdy tylko weszliśmy do sali, Maksiu pobiegł do dzieci, do zabawek. Panie dobrze się nim zajęły. Mam tylko nadzieję, że mój kochany ancymonek będzie grzeczny ;) A zwyczajna mama wróciła do domu...


Bez dzieci  : dom byłby czystszy, portfel pełniejszy, ale serce puste


W domu pusto, cicho, dziwnie tak...Niby tyle rzeczy do zrobienia, ale ogarnąć się ciężko...W każdym razie witam Was ponownie i życzę miłego dnia :)))
PODPIS

44 komentarze:

  1. Dzisiejsza domowa cisza zupełnie mnie nie cieszy, choć jeszcze kilka dni temu z utęsknieniem wyczekiwałam przedszkolnych dni. Zaplanowane na dzisiaj sprawy nadal pozostaną niezałatwione, a ja posiedzę sobie na kanapę, pochlipię i będę czekała na 15:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe ja nie mogłam sobie miejsca znaleźć...tyle chciałam zrobić w tym wolnym czasie. Część nawet mi się udała, ale nie wszystko, co zamierzałam, to zrobiłam. Na szczęście obyło się bez łez ;)

      Usuń
  2. dobrze, że jesteś!
    cokolwiek zaprząta Twoje myśli teraz...za niedługo minie, będzie na pewno dobrze :)
    pozdrawiam!
    i gratulacje dla synka...przedszkolak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki, też mam taką nadzieję....będzie dobrze...musi być...

      Usuń
  3. ja sie niemoge doczekac az moje dziecko bedzie na tyle duze ze pojdzie do przedszkola:P napisz co robisz na silowni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ćwiczę hehe :P chodzę na zajęcia organizowane przez profesjonalnych trenerów: ABT, BOSU, Pilates, Cycling, Step, Pump :)

      Usuń
    2. ja płacę karnet pracowniczy za cały miesiąc, to jest 79 zł :)

      Usuń
  4. A moja córcia dziś do nowego żłobka poszła pierwszy raz, ale to tylko tak na godzinę i ze mną. Jutro zostanie już sama. Boję się jak to będzie.

    Zapraszam na konkurs, do wygrania książka "Azyl"

    OdpowiedzUsuń
  5. super!! :D
    czyli, że zdjęcia będą z przemiany sylwetki ?? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heheh nie robię relacji :P to pozostawiam dla siebie ;)

      Usuń
  6. W końcu !! Już się zastanawiałam co się takiego stało.. ! Dobrze że wróciłaś ; ))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj stało się, stało...ale trzymajcie kciuki, żeby było dobrze ;)

      Usuń
  7. cieszę się bardzo że wróciłaś ;-)
    dzielny ten Twój przedszkolak ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. początki też tak przechodziłam...niby był czas , a znalezć sobie miejsca nie mogłam...z każdym dniem będzie tylko lepiej i lepiej..mój synek tez dzisiaj poszedł do przedszkola po 2 mc przerwie, i dopiero tam zobaczyłam jak urósł...taki jakiś poważniejszy był i grzeczny...zobaczymy jak długo ?? pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem, wiem, z czasem się przyzwyczaję ;) tym bardziej, że jutro już wracam do pracy ;)

      Usuń
  9. Super że już jesteś :-) zauważyłam że mamy bardziej przeżywają pójście do przedszkola swoich pociech niż one same ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. heh no tak jest, choć my się już nie mogliśmy doczekać ;)

      Usuń
  10. Nareszcie jesteś;-) Kochana gratuluję motywacji;-) Wspaniale, że Maksiu czuje się dobrze w przedszkolu;-)
    Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie że wracasz...tak sądziłam ze się w pracy zakopałaś:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie praca była powodem mojej nieobecności...

      Usuń
  12. Moja Lenka też dziś do przedszkola poszła.Z tym,że wychodzimy razem i wracamy razem.Nie mam kiedy podelektować się ciszą,bo w tym czasie jestem w pracy.A przydałaby się chwila jazzu.Ale co zrobić?pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Ehh ja też jakos boję się tej ciszy.. chociaż gdybym posłała do przedszkola starszego ancymonka, zostałby jeszcze młodszy... Mimo to.. ajj tam:) wolę jeszcze ten rok nie korzystać z uroków tej placówki:) chłopcy zostaną ze mną:)

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja czekam na środowego love story ciąg dalszy :) a tak poważnie-fajnie, że znowu jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) będzie love story, ale jeszcze nie w tym tygodniu, bo jutro wracam do pracy ;)

      Usuń
  15. Same piękne newsy! Dobrze, że już jesteś, bo się zamartwiałam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super, że pójście do przedszkola było wyczekiwane :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Na początku zawsze pusto w domu i tylko się czeka kiedy dziecko wróci, potem wraca się w dawny tor obowiązków :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzielny chłopczyk :-) nareszcie wróciłas :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. och ja mam w domu tyle do ogarnięcia że nie wiem kiedy mi ten czas poleciał i zamiast wyoczywać kiedy nie ma dzieci pracuje na pełnych a nawet podwojonych obrotach hehe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja mam podobnie ;) chociaż poblogować chwilkę mogę :P ale roboty też masa ;) a jutro już do pracy

      Usuń
  20. też nie mogę się zebrać :) fajnie ze jesteś

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam ponownie.
Jak już tu jesteś – zostaw po sobie ślad ;)

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...