13 cze 2013

Alternatywne metody dyscyplinowania małego dziecka

Wszyscy wiemy, jak cudowne są małe dzieci, jakie słodkie i kochane. Ale też znamy z autopsji, jak te same dzieci wspaniale grają nam na nerwach, gdy są nieposłuszne, robią na złość, psocą.

http://www.we-dwoje.pl/files/Image/art_bonus_175/we_dwoje_1_6553.jpg
Źródło
 No właśnie, ale czy to do końca tak jest?

Małe dziecko, nawet jeszcze przedszkolak, nie ma przecież wystarczającej wiedzy o świecie i często robi coś nieświadomie, niechcący. Dlatego musimy zdać sobie sprawę z tego, że maluchy nie robią nam na złość, tylko uczą się na błędach, nie są nieposłuszne, tylko sprawdzają granice, w jakich mogą się poruszać i reakcje rodziców. Pisałam o tym już w poście o agresji u dzieci (klik), o buncie dwulatka i o napadach złości u maluchów (klik). Jak zatem dyscyplinować niesfornego malucha?

1. Przede wszystkim należy zachować spokój. Wiem, że to niełatwe, ale wybuchy złości, krzyki, przemoc słowna, czy fizyczna na nic się nie zdadzą, a jeszcze tylko pogorszą sytuację.

2. Tłumaczmy dzieciom, jak powinny postępować i dlaczego to, co robią jest niewłaściwe. Jednak nie mogą to być długie wywody, bo maluch i tak nic z tego nie zrozumie. Róbmy to krótko, np. "Nie bij. Gdy bijesz, to mnie boli". Niekoniecznie zadziała to od razu, ale nie poddawajmy się. Nasze wysiłki zostaną kiedyś wynagrodzone ;)

3. Najlepiej było by w ogóle nie karać, tylko nagradzać pożądane zachowania. Ta metoda wymaga jednak czasu i wiele cierpliwości od rodziców, samozaparcia, wewnętrznej dyscypliny i konsekwencji. Chodzi tu o nagradzanie dziecka za dobre zachowania, a te negatywne ignoruje się, nie karze. Pokazujemy w ten sposób, że dobre zachowania są aprobowane, a negatywne się nie opłacają. 

4. Czasami jednak nie da rady obejść się bez kary. Pamiętajmy jednak, żeby karać tylko w ostateczności. Zanim ukaramy, zastanówmy się, dlaczego maluch tak się zachował. Może chciał zaznaczyć swoją obecność, zwrócić na siebie uwagę, a może jest zmęczony?

- przed ukaraniem zawsze jednak ostrzegajmy. Dajmy dziecku szansę na poprawę zachowania.
- gdy już musimy ukarać, zawsze wyjaśnijmy maluchowi, za co jest karany. Nazwijmy konkretnie złe zachowanie i podpowiedzmy, co dziecko może zmienić w takiej sytuacji, w przyszłości.
- tuż po złym zachowaniu pokazujmy maluchom, że muszą ponieść konsekwencje. Gdy dziecko rozrzuci zabawki, powiedz, że musi je posprzątać, a potem dopiero bawić się innymi. Gdy rozleje wodę, niech ją powyciera ściereczką. Wtedy maluch odczuje konsekwencje na własnej skórze i będzie umiał połączyć je z daną sytuacją. Więcej na ten temat przeczytacie w innym moim poście Kara w procesie wychowania (klik).

5. Podobno najlepszą metodą wychowawczą jest nagroda, która buduje poczucie własnej wartości i utrwala dobre nawyki.

- Dlatego chwalmy maluchy jak najczęściej. Buziak i uśmiech mamy to najlepsza nagroda dla dziecka.
- Mówmy konkretnie o swoich uczuciach, np. "bardzo podoba mi się kwiatek, który narysowałeś", a nie tylko "jaki ładny rysunek".  
- nagradzajmy natychmiast. Gdy nagroda jest zbyt odległa w czasie, dziecko może jej nie skojarzyć z dobrym zachowaniem.  

Więcej na temat nagród w procesie wychowania w następnym odcinku cyklu "Kartka z poradnika" już w następny czwartek.
PODPIS

38 komentarzy:

  1. wszystko zależy od tego czy chcemy osiągnąć efekt tu i teraz(nagroda/kara)czy chcemy długofalowe efekty(nie nagradzać/nie karać)(nie chodzi mi tutaj o brak koncekwencji)
    PS chciałabym aby moje dzieci robiły coś nie dla nagrody tylko dla własnej satysfakcji na przykład;)
    PS2 nie chcę karać bo wtedy moje dziecko dalej będzie robiło daną czynność tylko tak żeby mama nie zobaczyła i żeby nie zostać ukaranym
    Ps3 temat rzeka;) ja polecam wygooglowanie o porozumieniu bez przemocy i rodzicielstwie bliskosci tak z ciekawości chociażby:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pisząc o nagrodach nie miałam na myśli cukierków, zabawek i innych takich gratyfikacji, choć i takie nagrody są czasem pożądane ;) więcej o nagrodach napiszę w następnym odcinku cyklu ;)

      Usuń
    2. wiem, ja też o takich nagrodach nie pisałam:))

      Usuń
  2. nagroda nie musi byc jakaś rzecz nagrodą niech będzie przybicie z mamą piątki i usłyszenie dobra robota... kary? nie trzeba ich stosować gdy jest sie mądrze konsekwentnym i jasno ustalone zasady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie - nagroda niekoniecznie musi być materialna ;)

      Usuń
  3. Zwyczajna mama jako SUPER MAMA! :-)))

    weronikarudnicka.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. ;) już wszystko gra ;)
    mój synek narazie jest mały a i tak juz daje popalić, ehhh

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak to mawiali moi rodzice - małe dzieci mały kłopot, duże dzieci duży kłopot :P

      Usuń
  5. oj zaczynam pomału wchodzic w "ten świat".. łatwo nie jest
    syn uparty, ma mocny charakter. próbuje mnie z całych sił..

    OdpowiedzUsuń
  6. Najważniejsza jest cierpliwość, której czasami niestety brak:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciekawy post, czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, wszystko prawda... a życie życiem i czasem bywa różnie :) Podobnie jak Pati, też wolałabym, żeby dzieciaki były grzeczne nie dla nagrody, tylko tak po prostu. A kary? No cóż czasem w akcie desperacji i przy totalnym braku jakiejkolwiek poprawy, daję-oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dopiero się o tym przekonam :) Chociaż mimo tego, ze nie mówi potrafi wymuszać i złościć się ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe oj dzieciaczki potrafią być cwane ;)

      Usuń
  10. Ciekawie piszesz i mądrze piszesz :) Ja mam takie półtoraroczne maleństwo co właśnie próbuje bić, sprawdza granice, i w ogóle nie słucha tłumaczenia

    OdpowiedzUsuń
  11. Najlepiej mieć niewyczerpane pogłady miłosci i cierpliwości. Czasem sie jednak nie da, albo po prostu brak nam sił. Musze wolnej chwili poczytać tam gdzie zapodałaś odnosniki, bo moje dzieci solidarnie doprowadzaja mnie do szału swoim zachowaniem. Raz, drugi, trzeci tłumaczę spokojnie, kolejny raz wrzasną, a za kolejnym razem...macham ręką, bo mam po prostu dość.
    czasami mam wrażenie, że jestem złą mamą, bo nie zawsze robie tak jak pisze w poradnikach i co mówią np. psychologowie.
    Oni w danej chwili nie są z moimi dziećmi, które staja wręcz na uszach aby wymyslic nowe psoty. Dzieci to bawi, a mnie w ogóle...Czasami te rady i porady sobie, a życie sobie. ale warto próbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama Ty jesteś autorytetem dla swoich dzieci, ale na ten autorytet trzeba pracować ;) Ty najlepiej znasz swoje dzieci i wiesz, co do nich dotrze. Nie zawsze to, co piszą w poradnikach sprawdzi się w Twoim przypadku ;)

      Usuń
  12. ja chwale, uśmiecham się, bije brawo a kiedy Maja robi coś złego to tłumacze itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawe rady. Moja córcia uwielbia, kiedy biję jej brawo jak wszystko zje ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każde dziecko lubi co innego i dla każdego co innego będzie nagrodą ;) ale o tym niebawem ;)

      Usuń
  14. ciekawe porady, pewnie kiedys skorzystam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podoba mi się Twoje podejście, zapisuję w pamięci te porady bo z pewnością niedługo będę musiała się do nich stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wychowanie synka to największe wyzwanie mojego życia - i chyba jednocześnie najtrudniejsze - ale zamierzam dać z siebie wszytko....

    OdpowiedzUsuń
  17. Wg. mnie wszystko przyjdzie samo z czasem. Być wytrwałym, silnym być należy ; p

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko fajnie się czyta ale co zrobić gdy już jest za późno? Bo gdy dziecko jest małe to jeszcze można coś poprawić ale co w wieku 9 lat?

    OdpowiedzUsuń
  19. oj nie zgadzam się z tymi karami... naturalna konsekwencja - typu wytarcie rozlanej wody, to nie kara i tak też nie należy jej traktować, bo wtedy każda tego rodzaju czynność będzie się z automatu źle kojarzyć...
    natomiast pod płaszczykiem niepożądanych zachowań dziecka zawsze stoją niezaspokojone jego potrzeby - i to rodzic zdejmuje ten płaszczyk, a nie, że ostrzega i karze dziecko...
    a co do nagród - to ekhm... jakoś nie rozumiem sensu podawania przykładu o rysunku i kwiatku - ale to dygresja ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny. Zapraszam ponownie.
Jak już tu jesteś – zostaw po sobie ślad ;)

Podobne

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...